Trzy mity o gotowaniu mięsa, które z jakiegoś powodu nie znalazły potwierdzenia w moim doświadczeniu

Admin

Trzy mity o gotowaniu mięsa, które z jakiegoś powodu nie znalazły potwierdzenia w moim doświadczeniu

Przejdźmy przez mity, które istnieją wokół gotowania mięsa? Właśnie wczoraj natknąłem się na stwierdzenie, że jeśli mięso jest „niedogotowane” (w rzeczywistości – nie przesuszone), to „krwawi”.

I od razu pojawia się pierwszy mit: jeśli z mięsa wypływa różowy sok, to jest „krew”

Może ten mit pojawił się z powodu nazwy pieczeni - z krwią? A może z powodu koloru - różowawego - soku?

Tak naprawdę w mięsie, z którego przygotowujemy jedzenie, początkowo nie ma krwi. Cała krew jest usuwana na etapie przygotowania tuszy. Pamiętaj o technologii (nie będę jej opisywał, to w końcu szokująca treść).

A różowawy kolor soku z mięsa słabo lub nawet średnio upieczonego ma miejsce dlatego, że mioglobina białka mięśniowego nie uległa w nim całkowitemu rozpadowi. O ile dobrze pamiętam, rozkłada się w temperaturze powyżej 70 stopni, a taka temperatura w środku kawałka najczęściej oznacza, że ​​wysuszamy jego brzegi.

Mit drugi: jeśli mięso zostanie natychmiast poddane bardzo szybkiemu podgrzaniu do wysokiej temperatury, powstanie na nim skorupa, która zapieczętuje wszystkie soki.

Wiesz, że próbowałem. Próbowałem w najbardziej uczciwy sposób. Ale skórka, która będzie nieprzepuszczalna dla wilgoci, należy do kategorii fantazji. Wilgoć jest czymś takim, że zarówno wydostaje się z kawałka, jak i zostaje z powrotem w nim wchłonięta.

Mam też podejrzenie: szybkość tworzenia się skórki nie zależy od temperatury powierzchni stykającej się z kawałkiem mięsa, a nie od temperatury powietrza w piekarniku. Prędkość zależy od tego, jak sucha jest powierzchnia mięsa.

Otóż, aby zachować sok, najlepiej „odpocząć” po ugotowaniu mięsa, aby w kawałku ustalił się bilans temperatur. A jeśli zjesz go od razu, z upałem, z upałem, sok wypłynie, bez względu na to, jak go „zapieczętujesz”.

Mit trzeci: aby mięso było smaczne, trzeba je na samym końcu posolić.

Próbowałem tego. Ponownie, w najbardziej uczciwy sposób próbowałem posolić zarówno przed, jak i po, iw środku. Wiesz, nie zauważyłem dużej różnicy. Nawet w bulionach.

Tak, uważa się, że sól „wyciąga” soki z mięsa, ale soli nie używamy podczas gotowania tak bardzo, jak podczas solenia, a zatem nie ma krytycznego wpływu na mięso.

Chociaż sam po ugotowaniu posypuję stek solą - i grubą. To mój fetysz, że tak powiem. I tak, w tym przypadku smakuje mi lepiej. Ale na przykład gulasz można od razu idealnie posolić. I dodaj sól po ugotowaniu, ale nie na talerzu.

Swoją drogą, czy natknąłeś się na mity, które z jakiegoś powodu nie znajdują potwierdzenia w doświadczeniu?

Kochanie bez oszukiwania - 10 sposobów na zidentyfikowanie podróbki (w 1 minutę)
Kochanie bez oszukiwania - 10 sposobów na zidentyfikowanie podróbki (w 1 minutę)

Ile przynosi nam miód? Miód stał się dla nas cudownym lekarstwem i świetnym sposobem na zarabiani...

Jak sam robię tartaletki. Teraz nie możesz kupić w sklepie
Jak sam robię tartaletki. Teraz nie możesz kupić w sklepie

Jeśli lubisz gotować tartaletki na świątecznym stole jako przekąskę, to mój przepis jest dla Cieb...

Praca po 50-tce i za mało czasu na dokładne pomalowanie rzęs: jak usunąć tusz z powiek w kilka sekund
Praca po 50-tce i za mało czasu na dokładne pomalowanie rzęs: jak usunąć tusz z powiek w kilka sekund

Witajcie drodzy czytelnicy mojego kanału. Postanowiłem napisać ten artykuł z tego powodu, że pod ...

Instagram story viewer